sobota, 29 października 2011

Rolety rzymskie



Potrzebne:

Tkanina na roletę
Tkanina robocza na lewą stronę rolety
Rzep łapiący na kleju o szerokości 2 cm
Rzep miękki bez kleju o szerokości około 1,5 cm
Tasiemka lub sznurek
Cienkie listewki lub sztywne druty
Stoper do sznurka 
Maszyna, nici, metr krawiecki 
 1. Mierzymy okno. Ja sobie wymarzyłam oddzielne rolety na każde skrzydło okna. Dodajemy u góry rolety ~ 2-3 cm i po bokach po 1 cm na podłożenie i wycinamy tkaninę. Ja u siebie zdjęłam miarę wychodząc jakieś 2 cm od wewnętrznych krawędzi okna.
2. Podkładamy górę i boki, u dołu wycinamy półkola od przygotowanego wcześniej kartonowego szabloniku. 
3. U góry, po lewej stronie materiału przyszywamy miękką stronę rzepu (to na to przykleimy roletę do okna).
4. Potem z roboczego materiału wycinamy kilka pasków o tej samej długości oraz szerokości rolety i przyszywamy po lewej stronie rolety w równych odstępach. Będą to tuneliki, gdzie włożymy wzmocnienie rolety. W swoich roletach użyłam tu nici w kontrastowym kolorze i ściegu zygzakowatego. Dzięki temu mam widoczny po prawej stronie fajny wzór.
5. Przyszywamy małe paseczki materiału tam, gdzie chcemy aby przebiegał sznurek.
6. Obszywamy owerlokiem wycięte ozdobne półkola 
7.Wpuszczamy wzmocnienia do tunelików i obszywamy ściśle. Ja miałam druciki ze starej rolety. Włożyłam je do tunelików i przyszyłam mocno dociskając do dolnej krawędzi tunelika. Użyłam do tego celu stopki do wszywania zamków. 
8.W międzyczasie zajmujemy się codziennymi sprawami 
9.Wpuszczamy sznurek/tasiemkę, zakładamy stoper
10.Teraz najgorsza kwestia. Prasujemy roletę :-)
11. Przyklejamy łapiący rzep na górze okna i wieszamy roletkę. Podnosimy rolety używając tego śmiesznego ściągacza 
 Lewa strona rolety wygląda tak:

 Jak nam się roleta znudzi, odrzepiamy ją. Jak nam się pobrudzi pierzemy w pralce (wystarczy nadpruć odrobinkę zaszycie wzmocnień).


Ideałem by było zamiast paseczków-tunelików na lewej stronie rolety użyć drugiej warstwy materiału na całą roletę stopniowo ją przyszywając i stopniowo zaszywając tam druciki-wzmocnienia. W mojej rolecie w dzień, kiedy jest opuszczona, prześwitują te paseczki. Mnie to nie przeszkadza, ale jest to jakieś ulepszenie.
Długość mojej rolety jest umyślna (moje koty-obserwatory są mi wdzięczne. Rośliny na parapecie też lepiej rosną).









6 komentarzy:

  1. Panie Tato, ja też się bardzo cieszę, że mam taką koleżankę :)
    Jenny, super opis i zdjęcia. Masz dar do tworzenia i przekazywania umiejętności. Nie przestawaj pisać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Te roletki są rewelacyjne:)
    Chciałabym mieć takie u siebie w każdym pomieszczeniu
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Ania, może coś zmodzimy, hmm?

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym zrobić takie roletki, właśnie tego szukałam. Ale mam kilka pytań, mam nadzieję, że pomożesz :-)
    Czy odległości pomiędzy tymi czterema sekcjami materiału są takie same?
    W tych tunelikach są tylko te druciki usztywniające, czy tasiemka też jakoś? ... nie bardzo rozumiem jak tasiemkę wpuścić, bo na zdjęciach widzę ją tylko po bokach rolety, i jakby tam były też jakieś mocowania. I dlaczego te tuneliki są tak szerokie?

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajna sprawa :) taki upał w tym roku, że roleta zbawienna bywa :) skorzystam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...